wtorek, 10 lutego 2015


„Moda przemija, a styl pozostaje”- Coco Chanel

Trendy wiosna- lato 2015 nie znają ograniczeń. Można nosić wszystko co tylko nam się podoba i łączyć wszystko co akurat wpadnie nam w ręce. Nie ma żadnych zasad, żadnych praw.  W każdym stroju będziesz wyglądać modnie i świeżo. W tym sezonie „Moda nie rządzi tobą, lecz ty rządzisz modą”. Zapomnij co wypada i noś to , w czym czujesz się dobrze. Mocne kolory, flower Power i własnoręcznie robione akcesoria to hit tego lata. Projektanci proponują właściwie wszystko, co tylko jesteśmy w stanie wymyślić. Rozpoczyna się era stylu, kiedy ważna jesteś ty, to co lubisz i w czym dobrze wyglądasz. Bo „moda przemija, a styl pozostaje”- jak mówiła kiedyś Coco Chanel.


Coco Chanel
„W powietrzu unosiła się wolność, której nigdy wcześniej nie czułem w Paryżu”.- wyznał Karl Lagerfeld
Karl Lagerfeld jest żyjącym fenomenem, żywą legendą mody, marką samą w sobie. Można go nazwać Coco Chanel naszych czasów. Coco Chanel wychodziła z założenia, że ubrania, w których nie można pokazać się na ulicy, nie są żadną modą. Widać, że jej uwaga nie została zignorowana przez Karla Lagerfelda, który zdecydował się na pokaz w formie manifestacji ulicznej. Miejscem pokazu był Boulevard Chanel, znajdujący się w przestrzeni Grand Palais.
Wybieg- ulicę zdominowała spora różnorodność krojów i fasonów. Ciężko było znaleźć jeden motyw przewodni kolekcji, w których występowały zarówno w klasyczne, jak i nieco bardziej zwariowane tonacje. W tym sezonie Lagerfeld zabawił się kolorem, w postaci jaskrawych barw dosłownie rozlanych na tkaninach. Występują także fantazyjne printy i odważne wzory. Ponadto Lagerfeld zaprezentował sporo motywów kwiatowych. Pojawiły się również proste, geometryczne projekty.
Komunikat był jasny i klarowny – moda Chanel to przede wszystkim równość i wolność wyboru.
















Ile oddałybyśmy, żeby móc stać tam, w Boulevard Chanel i podziwiać te wszystkie niesamowite kreacje jednego z naszych ulubionych projektantów! Jednak skazane na szarą miejską rzeczywistość mogłyśmy tylko o tym marzyć. W sumie nie działo się nic ciekawego, głównie nauka przerywana jakimiś przebłyskami ciekawszych historii, raczej nie ma się czym chwalić. Mimo to, w najbliższym czasie czeka nas coś przyjemnego- wyjazd do poznańskiego teatru. Oznacza to kilka godzin w galerii (zakupy!!!), czas spędzony z przyjaciółmi i okazję do obejrzenia słynnego „Skrzypka na dachu”. Nie możemy się doczekać! Oczywiście nasz „poznański post” ze wszystkimi zdjęciami pojawi się na blogu :) Zapraszamy!
A tymczasem poniżej chciałybyśmy pokazać kilka zdjęć z wakacji (już sama nie wiem czy bardziej nas dobijają czy pocieszają), żeby troszkę powspominać lato. Zwłaszcza teraz, w tę okropną pluchę, wydają się jakieś dziwnie nierealne, Martyna nie jest na nich sobą, tylko jakąś szczęściarą, która może oddychać ciepłym, lipcowym powietrzem. 






spodnie- Sinsay, bluzka- Cropp, buty- CCC

Do następnego postu !! :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz