"Marzenie o czymś nieprawdopodobnym ma własną nazwę. Nazywamy je nadzieją"- Jostein Gaarder
Pierwsze
ciepłe promienie słońca. Niebo jakieś bardziej niebieskie, rośliny dumnie
wypinają pierś, podnoszą głowy. One chyba też zapomniały jak może być pięknie.
W marcu jak garncu, wiemy, wiemy. Ale
robimy sobie nadzieję, że już przyszła wiosna. Tak ostatecznie i na dobre. Nie
dopuszczamy do siebie myśli, że zawieruchy i ulewy mogą powrócić. Ta wizja jest już tak nierealna, że
mamy wrażenie, że stanowi zagrożenie nie dla naszego świata, ale dla jakiegoś
innego wymiaru. Nie dotyczy nas.
Pojawiła się też wiosenna nadzieja. Niesprecyzowana, taka raczej ogólna. Że
będzie dobrze i że wszystko się ułoży. Bo świeci słońce i ptaki ćwierkają nam
nad głowami. Świat żyje, więc my chyba też.
Pod wpływem jakiegoś niespodziewanego entuzjazmu wyskoczyłyśmy na szybką sesję
koło szkoły, żeby Martyna mogła pokazać wreszcie jakieś bardziej wiosenne
ciuszki. Chyba się udało- żywe kolory, pierwsza od dawna koszulka na krótki
rękaw.
Najprostsze szczęście :)
marynarka- Moodo, bluzka- Moodo, buty- CCC, torba- Fusherka, zegarek- Cropp
http://ask.fm/kolorowa88 Pytajcie !!! :)
https://www.facebook.com/mylittlefashion1?fref=nf Obserwujcie !!! :)
Do następnego postu! :)
Jesteś piękna i bardzo elegancka.
OdpowiedzUsuń